piątek, 13 października 2017

wyhaftowany medalion z tancerką


Postanowiłam znaleźć dziś jakiś niewielki haft, aby wykorzystać ten wzór do zapełnienia ostatniego kaboszonu, który mi został. W końcu zdecydowałam się na haft tancerki. Jest w tym wzorze mało kolorów, nie jest to haft z konturami (a takie najbardziej lubię), ale z daleka jednak medalion przyciąga uwagę. Jestem z tego medalionu całkiem zadowolona. Na początku myślałam, iż będzie haft za duży i wyjdzie mi poza oprawę, ale jak widać zmieściła się idealnie :)




Jakiś czas temu wykonałam dwie bransoletki. Czarna bransoletka jest wykonana z koralików fimo z kwiatkami, lawą wulkaniczną, jadeitem oraz koralikami szklanymi. Druga bransoletka wykonana jako nagroda w Candy, jest wykonana z korala, karneolu, koralików szklanych. Przyznam się iż pierwszy raz łączyłam róż z czerwienią, ale jak widać wyszła bransoletka bardzo ciekawie. Przyznam się, iż uwielbiam eksperymentować z kolorami i mieszać je w różnych wariantach.



Przypominam jeszcze, iż cały czas trwa u mnie podwójne Candy.
Do zgarnięcia są takie nagrody:


Na koniec, nieskromnie się pochwale o wyróżnieniu mojej pracy w linkowy party.


Pozdrawiam Was i życzę miłego dnia :D

czwartek, 5 października 2017

PODWÓJNE CANDY



Kochani odwiedzający blog, z racji iż w maju nie było Candy z okazji 7-lecia blogu, postanowiłam teraz z zaskoczenia ogłosić dla Was podwójne Candy :)

Dla wszystkich miłośników biżuterii jest do zgarnięcia biżuteria, dla miłośników haftów dwie pracę wyhaftowane. Wybieracie jeden banerek i umieszczacie go na swoim blogu. W komentarzu zgłaszacie swój udział w zabawie i piszecie, którą chcecie nagrodę 1-biżuteria, 2- hafty, oraz czy chcecie dodatkowo drobiazgi do haftowania, czy raczej koraliki do wykonania biżuterii. W zabawie wygrywają dwie osoby. Losowanie będzie 6 grudnia lub po tym terminie. W przypadku jeśli zgłosi się w sumie więcej niż 50 osób, to dodam nagrodę pocieszenia. Będzie do wylosowania wśród wszystkich uczestników :) Jak Wam się podobają Cukierasy? Czekam teraz na wasze zgłoszenia. Nagrody będą niespodzianką dla Was na Mikołajki :D

biżuteria:                                                             hafty:

-BEATA-BECIA                                                  -Margotka
-violka
-Carpediem



Teraz krótka relacja z ostatnich poczynań nad moim mega wyzwaniem hafciarskim, którą już zapowiadałam. Jakieś parę miesięcy temu zaczęłam duży haft z wróżką. Po drodze były różne komplikację. Po ostatniej dłuższej przerwie w haftowaniu, chciałam do pracy powrócić. Jednak trudno było mi się połapać w kolorach. Ze względu, iż nie narysowałam siatki pomocniczej, po prostu się pogubiłam. Drugim powodem przerwania tego haftu było to, iż nie zmieściłby się cały wzór na tkaninie, nie byłoby widać jedynego kolorowego elementu - motylka. Niestety zorientowałam się o tym dopiero w trakcie haftowania :(. Z tych dwóch powodów zaniechałam dalszego haftowania, gdyż to już nie miało sensu. Postanowiła jednak, iż się nie podam, gdyż wzór bardzo mi się podoba i zaczęłam ten haft od początku. Kupiłam nową tkaninę, normalną kanwę (wcześniej haftowałam na białym lnie). Teraz już rozrysowałam siatkę pomocniczą. Jestem już po 3 karkach wzoru i oto co już mam.


Jeśli się dobrze przyjrzycie  zdjęciu, to widać, iż są dwa odcienie bieli. To też będę musiała poprawić i trochę spruć jasną nitkę i zostawię odcień bieli bardziej beżowej. Co ciekawie różnicę w bieli widać dopiero w przy zaciemnionym świetle. Swoją drogą, do dziś nie wiem jak to możliwe, że zakupiłam dwa różne odcienie bieli. Mimo tego przeoczenia, potwierdzam, że teraz już znacznie lepiej się orientuje w kolorach podczas haftowania. Jest siatka i można to wszystko normalnie haftować. Nie mam pojęcia co mnie wcześniej podkusiło haftować taki duży wzór na lnie i nie nanieść siatki?

Teraz pracuje nad tym fragmentem haftu.

Poprzedni haft zakończyłam na tym etapie.

Tyle u mnie nowego :) Czekam na wasze zgłoszenia w komentarzach.
Przesyłam pozdrowienia - Joanna :D

piątek, 22 września 2017

motylek na koniec lata


W kolejnym linkowym party na blogu DIY postanowiłam pokazać, jak można wykonać haftowaną broszkę. Do jej wykonania posłużyła mi plastikowa kanwa, muliny, podstawa metalowa do broszki, dwa różne kleje, piankowy arkusz. Na zdjęciach możecie prześledzić krok po kroku jak powstaje broszka.




Po wykonaniu haftu, przechodzimy do najtrudniejszego etapu. Piankową warstwę nacinamy i wkładamy do środka podstawę broszki. Potem plecki hafu przyklejamy do arkusza piankowego. Użyłam do podklejenia dwa różne kleje - jeden klej jest do podklejenie metalowej podstawy broszki (F-6000), a drugi klej (Magic) do podklejamy drugiej strony naszego haftu. Oba kleje nałożyłam na powierzchnie, docisnęłam, odczekałam aż klej dobrze przeschnie i potem przycięłam brzegi.



Aby trochę urozmaicić pracę, dodałam czułki, które zrobiłam z drucików metalowych. Na końcach drucików dodałam kuleczki zaciskowe. Nie miałam czarnego drutu, wiec motylek mój ma czułki niebieskie.


Motylek może być wykorzystany jako broszka lub przypinka.
Pracę zgłaszam na Linkowe Party o TU.

Pozdrawiam i życzę udanego weekendu :) pa.

sobota, 16 września 2017

modyfikacja naszyjnika


Czasem tak mam, iż po jakimś czasie modyfikuje pracę. Tak też było w przypadku naszyjnika z agatem. Zamiast zawieszki z drobnymi koralikami, dodałam ozdobny chwost. Myślę, że naszyjnik teraz nabrał charakteru. :) 



A tak wyglądał naszyjnik przed modyfikacją.


Przy okazji reperowania mojej biżuterii, powstała też delikatna pastelowa bransoletka.
 Wykonana jest z dużego kamienia turkusu, awenturynu i koralików szklanych. 




Postanowiłam rozebrać mój stary naszyjnik na części, gdyż metalowe elementy po porostu poczerniały. Pomyślałam, że z kamyczków jadeitu, wykonam bransoletkę na gumce. Do bransoletki dodałam złote elementy, zawieszkę i szklane fioletowe perełki. Jeśli się przyjrzycie, to można zobaczyć, iż kamyczki na łączeniu poczerniały. Myślę, jednak, iż to w niczym nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie dodaje uroku.



Na koniec wykonałam proste kolczyki. 
W sam raz do kompletu do czekoladowej koli. 
Właśnie od takiej formy zaczynałam tworzenie moich pierwszych kolczyki. 


U mnie trwa nieustanie haftowanie, założyłam iż do końca wrześnie skończę kolejną kartę schematu, wiec praca trwa. Jak tylko ten plan wykonam, to pokażę Wam jak to teraz wygląda. Jesienne przygotowanie przetworów ciągle trwają. Teraz planuje zrobić sosy słodko-kwaśne i przecier pomidorowy :). W chwilach wytchnienia mojego gigantycznego haftu, powstanie z pewnością jakiś mały hafcik lub coś z biżuterii. 

Tyle nowego u mnie.
Przesyłam Wam pozdrowienia - Joanna.

sobota, 9 września 2017

miłe niespodzianki


Jakiś czas temu zaproponowałam wymianę z Joasią z blogu PO GODZINACH.  Joasia pięknie szydełkuje, wykonuje też biżuterię z koralików, którą też tworzy się na szydełku. Wykonała dla mnie podkładki i komplecik z koralików. Poza tym obdarowała mnie fajnymi przydasiami. Dostałam na wypróbowania włóczkę na torbę, którą ma plan wkrótce zrobić :). Po niżej zdjęcie tych wspaniałości, które otrzymałam o Joasi.


Dla Joasi wykonałam torbę z dmuchawcami, wykonaną transferem, który poprawiłam mazakiem do tkanin. Dodałam też komplet bransoletki, przydasie do haftu i szydełkowania. Tak się prezentują prezenty, które przesłałam na wymianę.

Na koniec jeszcze się nieskromnie pochwalę wyróżnieniem w linkowy party sierpnia :) które dostałam za moje kolczyki oplecione drutem. Bardzo miłe i zaskakująca wiadomość.


Kochani, początek września, więc ma teraz urwanie głowy w pracy i w domu. Zaplanowałam sobie jeszcze do zrobienia kolejne przetwory. Mam już gotowe ogórki w zalewie musztardowej. W kuchni już stoi gotowa nutella śliwkowa. Jutro szykujemy się z moim luby na grzyby. Przyznam się, że czasu na moje hobby mi po prostu brakuje. Znajduje tylko małą chwilkę na mój duży haft z elfem. 

Pozdrawiam i do następnego razu - Pa :)

wtorek, 29 sierpnia 2017

zakładki z piórkiem i zawieszkami


Szukając wzory na zakładkę, odnalazłam wzór na trzy piękne kolorowe piórka. Postanowiłam je wykonać na plastikowej kanwie, którą ostatnio przypadkiem odnalazłam w moich materiałach. Powstały już dwie zakładki, do których jak widać doczepiałam zawieszki z chwostem i koralikami. Używam sama różnych zakładek i najbardziej praktyczne są dla mnie właśnie takie, gdzie coś z książki wystaje, czyli np. zawieszka lub sznureczek z pomponem. Chciałam na początku zakryć drugą stronę haftu arkuszem filcu. W sklepie papierniczym odnalazłam jednak arkusze z cienką pianką i właśnie piankę wykorzystałam wykończenia zakładek. Użyłam do jej podklejenie zwykłego kleju Magic.




Ostatni dużo powstało u mnie prac biżuteryjnych i hafciarskich. Sporo też postów powstało w tym miesiącu na blogu. Jak widzicie nawet znalazłam czas na kilka wyzwań, co już dawno się nie zdarzyło. Syn wyjechał do dziadków, więc mama miała trochę luzu. Teraz jednak zaczyna się wrzesień, więc pora też zabrać się za przetwory, syna przygotować do szkoły, porządnie zabrać się do treningów (cały czas dążę do 3 treningów tygodniowo).Teraz bardzo chcę wrócić do mojego dużego haftu, a także na drutach wykonać torbę z grubej włóczki :) Oby tylko mi chęci do ich realizacji starczyło. Gdyż czasem nic co planuje nie wychodzi. Bywa też tak, że znajduje inny fajny pomysł i od razu chcę go zrealizować. Innym razem trafiam na bardzo wciągające książki i czytam jedną za drugą :D
Tyle nowego u mnie.
Na dziś kończę i życzę Wam miłego tygodnia :)